№ 69
Kawiarnia „Riwiera”, początek XX wieku

Taras pawilonu Riwiery

Wzniesiony na drewnianych słupach pawilon, otoczony na obu kondygnacjach ostrołukowymi arkadami – prawdziwy ażurowy zamek z drewnianej koronki: ostre łuki, wycinane krawędzie dachu, a na górze – dach zwieńczony spiczastą wieżyczką. Prowadzą do niego dwa szerokie ramiona schodów, a naprzeciw, na żwirowej alejce między żywopłotami, stoją puste, zdobne krzesła ogrodowe i okrągłe stoliki; kilku gości w białych sukniach i ciemnych garniturach spaceruje lub siedzi przy stolikach, a pokojówka w białym uniformie wchodzi po schodach.

To ten sam pawilon, który zdążyliśmy już dostrzec w oddali, przez drzewa – na eksponacie nr 68, patrząc przez bramę „Café Riviera”. Wraz z murowanym budynkiem, w którym mieściła się restauracja z marmurowymi kariatydami (eksponat nr 67), ten taras pokazuje, jak naprawdę rozległy był kompleks rozrywkowy zaprojektowany przez hrabiego Vladislovasa Tiškevičiusa: nie pojedynczy pokój czy lada kawiarni, lecz cały obszar terenu usiany arkadami, schodami i meblami ogrodowymi, w którym odwiedzający miał poczuć się jak na prawdziwym kurorcie nadmorskim.

W animacji ludzie zaczynają się poruszać – mężczyzna w czarnym fraku zbliża się żwirową alejką prosto ku pierwszemu planowi kadru, a pozostali goście przesuwają się przy stolikach – ale samo zdjęcie, w przeciwieństwie do wielu innych eksponatów, pozostaje bez kolorowania, czarno-białe. Jakby czas został uwolniony tylko częściowo: postacie znów mogą się poruszać, a na kolory „Riwiera” będzie musiała jeszcze poczekać do kolejnego kadru.